Archiwum January, 2010
Zimujemy!
Za oknem w Poznaniu znowu pada śnieg. Tegoroczna zima zaskakuje nas długością i srogością. Śnieg i lód pokryły dachy, ulice, trawniki i drzewa…
Ciche, spokojne i piękne są ogrody przysypane puszystą pierzynką. W dodatku chroni ona ukryte pod nią rośliny przed przemarznięciem. Z drugiej strony, nadmiar okiści może prowadzić do łamania się gałęzi pod jej ciężarem. Ujemne temperatury także stanowią zagrożenie dla roślin ogrodowych.
Co robić, by zminimalizować szkody i wiosną móc się bez przeszkód cieszyć odtajałym ogrodem?
- otrząsajmy gałęzie z nadmiaru śniegu – uchroni je to przed złamaniem pod ciężarem
- zgodnie z zasadą “lepiej późno niż wcale” nadal warto otulić rośliny gałązkami iglaków lub włókniną i sprawdzić już istniejące osłony
- jeśli zapomnieliśmy o bieleniu pni jesienią, warto zrobić to teraz
- nie odgarniamy śniegu ze ścieżek na trawnik – zbyt gruba zalegająca warstwa śniegu może doprowadzić do gnicia trawy
- nie powinniśmy zbyt często chodzić po zamarzniętym zbiorniku wodnym, gdyż niepokoi to ryby

- odgarniamy śnieg z oczka wodnego i regularnie sprawdzamy przeręble, w razie czego usuwając gromadząca się warstwę lodu (lepiej użyć do tego garnka z gorącą wodą, rozkuwanie bowiem również niepokoi zimujących mieszkańców stawu)
Przy okazji pamiętajmy o naszych “braciach mniejszych”. zabierzmy psa lub kota do domu, lub przynajmniej zapewnijmy im ciepłe pożywienie, wodę i schronienie wysłane suchym sianem. Jeśli dokarmiamy ptaki, róbmy to regularnie, używając dobrej jakości pokarmu i pamiętając o umieszczeniu karmników poza zasięgiem zgłodniałych kotów.
Oprogramowanie – część I
Na rynku można znaleźć mnóstwo programów przeznaczonych do projektowania i wizualizacji ogrodów. Na półkach sklepowych znajdziemy z pewnością “Garden Composer” czy “Wymarzony Ogród”, w Internecie można wyszukać jeszcze więcej programów, często darmowych, jak chociażby “Virtual Garden”.
Programy przeznaczone do projektowania ogrodów działają zazwyczaj na tej samej zasadzie: projektant (lub po prostu właściciel ogrodu) wyznacza kształt i wymiary ogrodu, określa tło, wyznacza przebieg ścieżek, wybiera rośliny z dołączonej biblioteki i przenosi je na plan. Program sam tworzy wizualizację 3D na podstawie rysunku 2D.
Dlaczego więc AutoCAD? Dlaczego wydawać tyle pieniędzy (przypominam, że AutoCAD LT to wydatek rzędu 4 – 5 tysięcy złotych) na program, który nawet nie ma w nazwie słowa “ogród” ani “garden”, który nie jest ani kolorowy, ani (przynajmniej na pierwszy rzut oka) prosty w użyciu? Co stanowi o jego przewadze? 
Przede wszystkim kompatybilność i uniwersalność. Projektant zieleni otrzymuje od architekta rysunek w formacie dwg i na tej podstawie może pracować nad ogrodem, a po skończonej pracy przesłać plik z powrotem do biura architektonicznego. Praktycznie każde biuro architektoniczne posiada AutoCADa, rzadko jednak – specjalny program do projektowania zieleni. Używanie współpracującego oprogramowania i tego samego formatu rysunków ogromnie ułatwia komunikację w zespole!
Po drugie, dokładność. W AutoCADzie można zaprojektować dowolnej wielkości ogród z żądaną dokładnością, następnie można go zwymiarować, przygotowując plik dla wykonawcy, w sposób przyjęty w rysunku technicznym. Programy typu Garden Composer posiadają wbudowane ograniczenie wielkości ogrodu. Minimalna wielkość jednostek długości czy powierzchni też bywa różna.
Ponadto, biblioteki wbudowane w takie programy rzadko bywają dostosowane do naszego klimatu, a rysunki przez nie produkowane są sztampowe i płaskie, brak im indywidualności i charakterystycznego dla danego projektanta stylu.
Oczywiście, rysunki powstające w AutoCADzie są pierwotnie sterylne i bardzo techniczne, stanowią one jednak doskonałą bazę dla powstającego projektu i łatwo poddają się dalszej obróbce, w przeciwieństwie do “fotorealistycznych” obrazów z programów do projektowania zieleni. W Writtle College, który ma opinie jednego z najlepszych ośrodków projektowania zieleni i architektury krajobrazu w kraju, nie spotkałam ani jednej osoby posługującej się specjalistycznym programem do projektowania ogrodów!
A czym można taki program zastąpić? O dalszych możliwościach – a są one zaiste nieskończone! – zabawy z rysunkami z AutoCADa - postaram się napisać w następnej notce.