Archiwum February, 2010

Rzymskie Wakacje

21/02/2010 20:53
Autor - Marta

Po szaro-burej monotonii pokrytego śniegiem polskiego krajobrazu przylot do Rzymu (po zaledwie niecałych dwóch godzinach podróży) szokuje feerią barw i zapachów. Już pierwsze chwile na lotnisku Ciampino i podczas przejażdżki autobusem prowadzonym przez szalonego kierowcę dają przedsmak niepowtarzalnej atmosfery Wiecznego Miasta. Niemałe znaczenie ma oczywiście temperatura. Zaskakuje widok Rzymian w futrzanych płaszczach i wełnianych czapkach, podczas gdy my, przybysze z północy, pocimy się w naszych zimowych kurtkach. Rożnica niemal 20 stopni Celsjusza może zaskakiwać nieprzygotowany na taką zmianę organizm!

Rzym jest miastem barwnym – nawet w lutym. Te barwy dostrzegamy zwłaszcza w kontraście z zalegającym w Polsce od miesięcy śniegiem.  Natychmiast po przylocie witają nas palmy, które będą towarzyszyć nam przez resztę pobytu. Wszędzie naokoło dostrzeżemy też sosny pinie i cyprysy. Pinie zdobią wyniosłe mury Watykanu i pochylają się nad zabytkami Forum Romanum. Wtórują im wyniosłe, wysmukłe cyprysy. Zielona trawa wyrasta między wszechobecnymi antycznymi ruinami. Roślinność wylewa się zza płotów i pokrywa barwnymi kaskadami wiekowe mury, kipi z ogrodów na dachach i wyrasta ze szczelin w ścianach.

Jeśli zagłębić się nieco w rzymskie uliczki, można zauważyć drobne elementy stanowiące o specyfice tego miasta. Zachwycają przede wszystkim miniaturowe balkony przyklejone do ścian domów niczym ptasie gniazda i parapety okienne -  dosłownie kipiące  zielenią. Wydawałoby się, że ani balkon czy parapet, ani stojące na nim doniczki nie mają prawa się utrzymać.  Nie widziałam jednak żadnego wypadku z udziałem przechodnia i doniczki! Rośliny często  zasłaniają odrapane ściany i odpadający tynk. Rzymianie do perfekcji opanowali sztukę zagospodarowania zielenią bardzo niewielkich przestrzeni – umiejętność godna pozazdroszczenia i niezbędna w gęsto zaludnionym mieście. Kilka przykładów rzymskich balkonów i parapetów poniżej.

Charakterystyczne dla Wiecznego Miasta są też urocze podwórka kamienic i kościołów wypełnione roślinnością. Bywają to drzewka w gruncie (pomarańcze, banany, cytryny…) lub rośliny w doniczkach. Wiele takich podwórek posiada własne, miniaturowe fontanny. Można je zauważyć zaglądając chyłkiem przez bramę – zazwyczaj są one usytuowane na wprost wejścia. Czasem rolę takiego mini – ogródka pełni wąski wjazd na posesję. Wtedy jest on wypełniony roślinnością, z pozostawionym jedynie wąskim przesmykiem na samochód. Nie trzeba dodawać, że Rzymianie dokonują cudów parkując w niemożliwie, wydawałoby się, wąskich zaułkach.

W Rzymie łatwo można się zakochać – ale można i z niego czerpać inspirację, jak nawet najmniejszy i najbrzydszy zaułek uczynić kipiącym roślinnością, zielonym rajem.

Kontakt
Jadorna Studio Projektowania Zieleni Marta Ratajszczak
61-251 Poznań, os. Orła Białego 55/7
Telefon (Polska) : +48601624942
Telephone (UK) :+447519101158
E-mail : biuro@jadorna.com