Archiwum September, 2011
XIX edycja wystawy Zieleń to Życie – sprawozdanie cz. III
Chociaż, jak widać z poprzednich wpisów, największe wrażenie zrobiło na mnie wystąpienie Diarmuida Gavina na Dniu Architekta Krajobrazu, wypada jednak zdać sprawozdanie z samej wystawy Zieleń to Życie.
Wystawa obejmowała trzy pawilony oraz ogród pokazowy na zewnątrz. Jak zwykle – mogłaby być większa, ciekawsza i bardziej urozmaicona. Jednak pośród znanych już odmian roślin i produktów można było wypatrzyć kilka ciekawych rozwiązań i nowych odmian.
Tematem przewodnim wystawy wydawał się być motyw kuli
Często były to kule unoszące się w powietrzu…


… niektóre nawet ogromne i fioletowe…
… inne ukryte w kształcie roślin (tu: kulista odmiana platana ‘Alphens Globe’)…
Stoisko szkółki Majewscy, specjalizującej się w roślinach wrzosowatych, prezentowało się rzeczywiście imponująco – fioletowe ku podwieszone u sufitu robiły niesamowite wrażenie!
Cienie na płótnie i zielone ściany
Firma Adviser z Poznania, specjalizująca się w nawadnianiu, zaprezentowała kilka typów zielonych ścian. Jest to idealna ozdoba do pomieszczeń, zarówno w przestrzeniach publicznych, jak i w domach prywatnych. Ściany te mają też bardzo dobry wpływ na wilgotność powietrza w pomieszczeniach, co ma znaczenie zwłaszcza zimą, przy włączonym centralnym ogrzewaniu. Rośliny zaszczepione na pionowej powierzchni wyglądają egzotycznie i dodają wnętrzu tropikalnego charakteru. Zdecydowanie polecam!
Wypatrzyłam też ciekawą grę światłem i cieniem do zastosowania w ogrodzie, na przykład jako osłona i ozdoba miejsca do odpoczynku: półprzezroczyste panele podświetlone w taki sposób, że padają na nie cienie posadzonych z tyłu drzew. Wyglądało to tak:
Podsumowując, wystawa miała swoje blaski i cienie. Nie zauważyłam, niestety, znacznej poprawy od zeszłego roku. Zwłaszcza ogród pokazowy był rozczarowaniem – po wszystkich tych konferencyjnych dyskusjach na temat Chelsea Flower Show, całkowity brak zamaskowania doniczek tworzących ogród roślin jest po prostu niedbalstwem. Pocieszające dla mnie – Poznanianki jest to, że nie wydawała się wiele większa od naszej poznańskiej Gardenii. Jednocześnie, jako projektant zieleni, chciałabym, żeby tego typu wystawy były jak najlepsze, niezależnie od miasta, w którym się odbywają. Pozostaje nam więc czekać na następną wystawę z nadzieją, że z roku na rok będzie ona coraz lepsza!
A na deser – autorka bloga i projektantka zieleni w jednym wraz z jedną z wyróżnionych na wystawie roślin – Clematis ‘Beautiful Bride’.
XIX edycja wystawy Zieleń to Życie – sprawozdanie cz. II
Zgodnie z zapowiedzią, wracamy do relacji z wystawy Zieleń to Życie.
Dzień Architekta Krajobrazu
W sobotę odbyły się wykłady i zajęcia w ramach Dnia Architekta Krajobrazu. Przed wykładami odbyło się szkolenie, o którym była mowa w poprzednim poście. Dziś skupimy się na wykładach, a zwłaszcza na wystąpienu najważniejszego gościa imprezy.
Diarmuid Gavin
Gościem specjalnym był irlandzki projektant ogrodów, autor książek, prezenter programów telewizyjnych i zdobywca nagród na Chelsea Flower Show – Diarmuid Gavin. Irlandczyk wręcz przyćmił swoją osobowością pozostałe wystąpienia. Opowiadał barwnie i ciekawie, ilustrując swoja opowieść licznymi zdjęciami. Mówił bez kartki, bez podpowiedzi na slajdach – widać było, że opowiada o tym, co naprawdę zna i kocha.
Ogród oczyma dziecka
Gavin słynie ze swoich niekonwencjonalnych pomysłów i odwagi w realizacji tego, co wydaje się niemożliwe. Chociaż ma już prawie 50 lat (ale na tyle nie wygląda!), nadal widzi świat oczyma dziecka. Sztandarowym przykładem jest tutaj ogród inspirowanym filmem “Charlie i Fabryka Czekolady” pełen kolorowych “lizaków” czy też przyszpitalny ogródek dla dzieci przykryty gigantycznymi stokrotkami. Zza rogu wygląda tu dinozaur, a ze względu na rozmiary całości – dorosłym wstęp wzbroniony!
Latający ogród
Ostatnim szaleństwem projektanta był ogród zaprojektowany na tegoroczny Chelsea Flower Show – “The Irish Sky Garden”. Najważniejszym elementem całości była tu podwieszona na dźwigu kapsuła, z której można było podziwiać ogród z lotu ptaka. Ogród ten zapewnił Gavinowi jego pierwszy złoty medal na Chelsea.
Tym sposobem z artykułu o wykładach na Dniu Architekta Krajobrazu zrobił się kolejny wpis o słynnym projektancie zieleni. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że ten właśnie długi, dwuczęściowy wykład zrobił na mnie największe wrażenie i najbardziej zapadł mi w pamięć.
Pozostaje mi tylko sobie i Wam życzyć więcej takich gwiazd odwiedzających Polskę!



