Jadorna Studio Sp. z o.o. – Projektowanie i zakładanie ogrodów

Category Archives: Uncategorized

Dobre wiadomości!

Wszystkich czytelników bloga z przyjemnością zawiadamiamy, że właścicielka firmy została dziennikarką – wolontariuszką dla znanego portalu traktującego o szeroko pojętej architekturze krajobrazu – Landscape Architects Network.

Zapraszamy do czytania artykułów, polubienia LAN na Facebooku oraz na stronę profilową autorki: http://landarchs.com/marta-ratajszczak-writer/

Z najlepszymi życzeniami!

Słonecznik – pochwała słońca

„Gdy zabraknie słów wtedy dobrze mieć czarny łeb słonecznika w ogniu dookoła” – śpiewa Wolna Grupa Bukowina. Trudno o trafniejszy opis tego słonecznego kwiatka.

Słońce w Twoim ogrodzie

Ulubiony kwiat mojego męża, nieodłączny element „ogrodów wiejskich”, wymieniany w jednym rzędzie z malwami i maciejką, słonecznik wpisany jest na stałe w krajobraz wsi i w naszą świadomość. Przywodzi na myśl „ogród babuni” z dzieciństwa i dlatego pewnie tak często pojawia się na liście wymagań Klientów Jadorny.

Słoneczniki doskonale prezentują się przy płotach lub ścianach domów, w ogrodach o charakterze wiejskim, nostalgicznym i tradycyjnym. Ich wysmukłe sylwetki mogą jednak sprawdzić się także w założeniach bardzo nowoczesnych, gdzie żółte kwiaty będą stanowić jedyną plamę koloru, na przykład na rabatach otoczonych lśniącymi, metalowymi słupkami.

Słoneczniki to rośliny jednoroczne – trzeba je wysiewać co roku, w drugiej połowie kwietnia, od razu na miejsce stałe. Może to być uciążliwe, ale stwarza też możliwości corocznej zmiany kompozycji. Dzięki temu w ogrodzie nigdy nie jest nudno. w dodatku co roku można wybierać inną odmianę – a jest ich bardzo wiele – tradycyjne wysokie odmiany o jednym kwiatostanie, odmiany o licznych pędach bocznych, kwiatach pełnych lub półpełnych, o różnej barwie kwiatów języczkowych. Należy tylko pamiętać o zapewnieniu roślinom słonecznego stanowiska – w końcu to „dzieci słońca”!. W miar możliwość powinno ono być tez osłonięte od wiatru – zwłaszcza w przypadku wyższych odmian, których pędy są najbardziej narażone na złamanie. Trzeba zadbać, by gleba w miejscu uprawy była średnio wilgotna, żyzna i dobrze nawieziona – zwłaszcza potasem, borem i molibdenem.

Wieloletnia alternatywa

Oprócz powszechnie znanych słoneczników jednorocznych, obecnie możemy wybierać też z szerokiej oferty słoneczników bylinowych. Ich podstawową zaleta jest to, że nie trzeba pamiętać o wysiewaniu nasion co roku. Wymagania mają podobne do słoneczników jednorocznych. Do gatunków odpornych na mrozy występujące w naszym klimacie należą słonecznik dziesięciopłatkowy, słonecznik szorstki, słonecznik miękki, słonecznik wierzbolistny, słonecznik bulwiasty i słonecznik olbrzymi. Słoneczniki te pięknie prezentują się na rabatach, trawnikach czy nad wodą.

Czy „prawie” robi różnicę?

Mimo niewątpliwych zalet słoneczników, warto rozważyć także rośliny do nich podobne, często o innej porze kwitnienia, wysokości lub wymaganiach glebowych lub świetlnych.  W ofercie centrów ogrodniczych jest mnóstwo roślin, wyglądających jak mini-słoneczka. Wystarczy spojrzeć na dzielżany, gaillardie, nachyłki, nagietki, omiegi i rudbekie – warto je uwzględnić w planach zagospodarowania ogrodu! Nie zastąpią one majestatycznych, ogromnych kwiatostanów, ale stanowią doskonały komponent rabat. Zastosowanie w ogrodzie wielu różnych gatunków roślin przedłuża okres, w którym ogród jest w pełni kwitnienia. Podstawowym błędem, jaki popełniają niedoświadczeni projektanci, jest projektowanie roślin tak, że wszystkie kwitną w jednym momencie, pozostawiając potem smutne, pozbawione kwiatów rabaty. Dlatego warto dobrze przemyśleć dobór roślin tak, by kwiaty zdobiły ogród przez cały sezon.

W artykule wykorzystano zdjęcia słoneczników autorstwa anat_tikker oraz arvind balaraman.

Piękny ogród – jesienią

Wiosenna feeria barw czy letni szał kolorów stanowią o uroku każdego ogrodu w pełni sezonu. Niestety, nic nie trwa wiecznie i w naszym klimacie nie da się na zawsze zatrzymać świeżości wiosny czy pełni lata. Można jednak zadbać o to, by ogród czarował także jesienią. Czy to planując własny skrawek zieleni, czy to zamawiając profesjonalny projekt od architekta krajobrazu, pamiętajmy zwrócić uwagę na obecność elementów atrakcyjnych właśnie jesienią!

 Kolorowe liście

Najważniejszy element jesiennego ogrodu! Kolorowe liście wspaniale kontrastują z błękitnym, październikowym niebem! Jesienią krajobraz płonie od złota i czerwieni – tak powinny też płonąć nasze ogrody. Barwne liście rozjaśnią nawet ponurą,  jesienną pluchę. Do roślin najpiękniej przebarwiających się jesienią należy grujecznik japoński, wszystkie gatunki i odmiany klonów, jesiony, jarzębie, dęby, kaliny, a także winobluszcze i winorośle.

Barwne byliny

Astry w odcieniach różu i fioletu, złociste dzielżany i rudbekie, subtelne zawilce japońskie… Wszystkie one ubarwiają jesienny ogród, przynosząc wspomnienie lata i słońca. Rabaty mienią się w ostatnich promieniach słońca barwami rozchodników i falującymi pióropuszami traw.

Łany jesiennych cebulowych

Przede wszystkim zimowity! Nic nie pobije widoku fioletowych plam kwitnących zimowitów na trawnikach pod koronami drzew!

Kwitnące krzewy

To nieprawda, że jesienią krzewy nie kwitną! Budleje, pięciorniki, a nawet niektóre róże utrzymują kwitnienie nawet do października. Nie można także zapomnieć o wrzosach i niektórych wrzoścach, zdobiących połacie wrzosowisk. Specjalnym krzewem na jesień jest hortensja bukietowa ‚October Bride’. Jej białe kwiaty rozwijają się w połowie września i pozostają na krzewie do pierwszych mrozów, z pełnia kwitnienia w październiku. Warto też wspomnieć o najpiękniejszych pnączach – powojnikach, których kwitnienie często trwa aż do jesieni.

Kiście owoców

Zdobne owoce przedstawiają sobą wręcz nieograniczone możliwości. Dostępne są roślin o owocach żółtych, czerwonych, zielonkawych, a nawet fioletowych. Często owoce pozostają na krzewie także zimą! W dodatku często stanowią ważne źródło pokarmu dla zwierząt, przyciągając do ogrodu zimujące w Polsce ptaki.  Do najważniejszych roślin ozdobnych z owoców należą wspomniane już wcześniej jarzęby, irgi, ogniki, berberysy, jabłonie, śnieguliczki, kaliny. Trzeba też wspomnieć o niezwykle oryginalnej pięknotce Bodiniera o fioletowych owocach.

Jednym z największych uroków każdego ogrodu jest jego zmienność. Niezmienny przez cały rok ogród jest po prostu nudny! Przygotowując projekt zieleni warto zwrócić uwagę, żeby znalazły się w nim także rośliny, które jesienią ozdobią ogród swoją płomienną urodą.

 

Przyszło dzisiejszą pocztą…

XIX edycja wystawy Zieleń to Życie – sprawozdanie cz. III

Chociaż, jak widać z poprzednich wpisów, największe wrażenie zrobiło na mnie wystąpienie Diarmuida Gavina na Dniu Architekta Krajobrazu, wypada jednak zdać sprawozdanie z samej wystawy Zieleń to Życie.

Wystawa obejmowała trzy pawilony oraz ogród pokazowy na zewnątrz. Jak zwykle – mogłaby być większa, ciekawsza i bardziej urozmaicona. Jednak pośród znanych już odmian roślin i produktów można było wypatrzyć kilka ciekawych rozwiązań i nowych odmian.

Tematem przewodnim wystawy wydawał się być motyw kuli

Często były to kule unoszące się w powietrzu…


… niektóre nawet ogromne i fioletowe…
… inne ukryte w kształcie roślin (tu: kulista odmiana platana ‚Alphens Globe’)…

…jeszcze inne – w fontannie.

Stoisko szkółki Majewscy, specjalizującej się w roślinach wrzosowatych, prezentowało się rzeczywiście imponująco – fioletowe ku podwieszone u sufitu robiły niesamowite wrażenie!

Cienie na płótnie i zielone ściany

Firma Adviser z Poznania, specjalizująca się w nawadnianiu, zaprezentowała kilka typów zielonych ścian. Jest to idealna ozdoba do pomieszczeń, zarówno w przestrzeniach publicznych, jak i w domach prywatnych. Ściany te mają też bardzo dobry wpływ na wilgotność powietrza w pomieszczeniach, co ma znaczenie zwłaszcza zimą, przy włączonym centralnym ogrzewaniu. Rośliny zaszczepione na pionowej powierzchni wyglądają egzotycznie i dodają wnętrzu tropikalnego charakteru. Zdecydowanie polecam!

Wypatrzyłam też ciekawą grę światłem i cieniem do zastosowania w ogrodzie, na przykład jako osłona i ozdoba miejsca do odpoczynku:  półprzezroczyste panele podświetlone w taki sposób, że padają na nie cienie posadzonych z tyłu drzew. Wyglądało to tak:

Podsumowując, wystawa miała swoje blaski i cienie. Nie zauważyłam, niestety, znacznej poprawy od zeszłego roku. Zwłaszcza ogród pokazowy był rozczarowaniem – po wszystkich tych konferencyjnych dyskusjach na temat Chelsea Flower Show, całkowity brak zamaskowania doniczek tworzących ogród roślin jest po prostu niedbalstwem. Pocieszające dla mnie – Poznanianki jest to, że nie wydawała się wiele większa od naszej poznańskiej Gardenii. Jednocześnie, jako projektant zieleni, chciałabym, żeby tego typu wystawy były jak najlepsze, niezależnie od miasta, w którym się odbywają. Pozostaje nam więc czekać na następną wystawę z nadzieją, że z roku na rok będzie ona coraz lepsza!

A na deser – autorka bloga i projektantka zieleni w jednym wraz z jedną z wyróżnionych na wystawie roślin – Clematis ‚Beautiful Bride’.

 

Miś z Sarajewa

Tragedia w pewnej europejskiej stolicy…

Samotna samica niedźwiedzia była ostatnim zwierzęciem, które pozostało przy życiu w zoo w Sarajewie podczas oblężenia miasta w czasie wojny domowej w latach dziewięćdziesiątych. Pozostałe zwierzęta zginęły już wcześniej, na skutek ataków snajperów z otaczających miasto gór oraz z głodu. Te, które padły wcześniej, stały się pożywieniem dla swoich pobratymców. Na terenie ogrodu zginęło 8 osób, które do ostatnich chwil usiłowały dostarczać zwierzętom pożywienie.

Tablica pamiątkowa poświęcona opiekunom zwierząt poległym na służbie

W końcu, 1992 roku, poddała się także ostatnia niedźwiedzica. Ustały rozdzierające głosy głodnych zwierząt. W zoo zapanowała cisza, przerywana jedynie hukiem pocisków. Z zoo pozostały ruiny,  wśród których kryły się szczątki zwierząt rozszarpanych przez pociski lub padłych z głodu.

Góry, z których ostrzeliwano zoo

Odbudowa zoo

Po wojnie zoo zaczęło dźwigać się z ruin. Mozolnie zbierano pieniądze na odbudowę. Wiele ogrodów z całej Europy – między innymi z Polski – ofiarowało zwierzęta. Plan odbudowy zoo pomógł stworzyć dyrektor Colchester Zoo, Dominique Tropeano. Niestety, miasto po wojnie miało pilniejsze wydatki. Widać na pierwszy rzut oka, że pracownicy zoo wkładają całe serce w jego odbudowę, jednak nadal nie osiągnięto stanu sprzed wojny.

Alejki sarajewskiego zoo; w głębi place zabaw dla dzieci

Jak zoo wygląda dzisiaj?

Cały ogród jest ogromnie zadbany i pełen zieleni. Niewielką liczbę zwierząt rekompensują liczne atrakcje dla dzieci. Zoo zadbało też o komfort matek z małymi dziećmi, przeznaczając dla nich osobny, komfortowy domek z miejscem do karmienia i z przewijakiem. Symboliczna jest obecność dwóch niedźwiedzi, żyjących na wybiegu na skraju ogrodu. Sarajewskie zoo stanowi ulubione miejsce spacerów z dziećmi, zielona oazę we wciąż bardzo zniszczonym mieście.

Domek dla matki z dzieckiem

W zoo znowu mieszkają niedźwiedzie

Warto odwiedzić Bośnię w czasie wakacyjnych wędrówek, warto również zawitać do nadal pięknego, mimo zniszczeń,  Sarajewa, a przy okazji zajrzeć do zoo w Pionierskiej Dolinie – rzadko spotyka się miejsce tak uwarunkowane historią! Cena biletów jest niewielka dla gości z Unii Europejskiej, a dla załogi zoo liczy się każdy grosz (w tym wypadku marka zamienna), a przede wszystkim wsparcie  naszej strony!

Zadbana zieleń w zoo w Sarajewie

Jednorożec w ogrodzie!

Projektant w podróży

Gdziekolwiek jestem, moja obsesja krajobrazowo-ogrodnicza każe mi zwracać baczną uwagę na zieleń w moim otoczeniu. Czasem to, co zaobserwuję stanowi później inspirację, a czasem, niestety – przestrogę.  Czasem jednak można spotkać ogrody, na widok których projektantka zieleni przeciera oczy ze zdumienia! Otóż w przepięknej Bratysławie, przy wejściu na stare miasto, z mostka widoczny jest uroczy ogródek należący do jednej z kafejek. Ogród jest ciekawie zaprojektowany, stworzono w nim kilka zacisznych wnętrz i nawet z pewnej odległości wyczuwa się w nim nieco tajemnicza atmosferę. Gdybym miała mu nadać imię, to nazwałabym go „ziołowym ogródkiem czarownicy”.Zieleniec kryje w sobie jednak prawdziwą niespodziankę.

Dobrze, że za rogiem jest…

jednorożec! W kącie ogrodu, ukryty wśród krzewów, stoi biały jednorożec o żółtych oczach, grzywie, ogonie i kopytkach, oraz białym rogu, pokryty w dodatku drukiem gazetowym.

I ten właśnie jednorożec powinien uświadomić (lub, miejmy nadzieję, przypomnieć) projektantom krajobrazu, jak ważne jest, by nasze prace skrywały w sobie jakąś tajemnicę czy niespodziankę, by nie podawały wszystkiego jak na dłoni, by był w nich zawsze jakiś element przyciągający wzrok i wzbudzający zainteresowanie użytkownika przestrzeni. Taki ogród, park czy zieleniec ma szansę przyciągnąć ludzi i zatrzymać ich tam na dłużej, utkwić w ich pamięci i zachęcić do powrotu w to miejsce. Może ich też skłonić do własnych poszukiwań bądź przemyśleń.

The Unicorn in the Garden

Ja, na przykład, myśląc o jednorożcu z Bratysławy i szukając (bezskutecznie zresztą) informacji na jego temat, dowiedziałam się o istnieniu autora Jamesa Thurbera oraz opowiadania jego autorstwa, zatytułowanej właśnie „Jednorożec w ogrodzie”. Ja jednak, w przeciwieństwie do bohatera opowiadania, mam zdjęcie jednorożca na dowód, że naprawdę tam stał 😉 Na wszelki wypadek jednak dodam: jednorożec jest storzeniem mitycznym!

 

Wiosna kontrastów

Wiosna w pełni

Dla projektantów zieleni jest to bardzo ważny, wypełniony pracą czas.  Kiedy nadchodzą ciepłe dni, wiele osób zaczyna zwracać uwagę na to, co dzieje się na dworze, a w pierwszej kolejności – na swój ogród. Właściciele działek pragną teraz spędzać czas w pięknym otoczeniu na świeżym powietrzu, często też wiosna daje szansę na wykończenie domostwa i zajęcie się wreszcie przyjemniejszymi sprawami 😉

Stąd też można zauważyć mniejszą częstotliwość pojawiania się wpisów na blogu, za co autorka niniejszym przeprasza.

Projektantka ogrodów podróżuje…

… i przy okazji wizyt u Klientów odkrywa zachwycające

… i mniej zachwycające zakątki.

Na zdjęciach las pod Opalenicą – pełen zawilców oraz… śmieci 🙁

Bardzo chciałabym wiedzieć, dlaczego niektórzy w ten sposób traktują środowisko, w którym przecież sami żyją. Czy naprawdę im nie wstyd?

I jak można takiemu chamstwu zapobiegać?

Słynni angielscy projektanci ogrodów w Polsce

Konferencja Współczesna architektura krajobrazu – trendy, technologie i praktyka.  Chelsea Flower Show – współczesne projektowanie ogrodów.

18 marca w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie odbyło się konferencja, w której udział wzięli najsłynniejsi współcześni projektanci ogrodów z Wielkiej Brytanii.

Swoje wystąpienia mieli złoci medaliści z najważniejszej wystawy w Europie – Chelsea Flower Show: Jo Thompson,  Mark Gregory i gwiazda telewizji Andy Sturgeon, oraz sędzia Chelsea – Andrew Tomlin.

Jak zaprojektować zwycięski ogród?

Wszyscy prelegenci dzielili się ze słuchaczami wiedzą i doświadczeniem, jak zaprojektować i zbudować zwycięski ogród na Chelsea – czyli jak spełnić marzenia każdego projektanta zieleni. Dowiedzieliśmy się, jak powstaje projekt, usłyszeliśmy o presji czasu, wyzwaniach technicznych oraz o tym, jak na cały ten proces spoglądają jurorzy. Poznaliśmy historię natchnienia, które czasem przychodzi całkiem niespodziewanie, oraz inspiracji, których źródłem mogą być najzwyklejsze przedmioty.

Przede wszystkim jednak przedstawiono nam kompletnie inną, znacznie bardziej zaawansowaną kulturę projektowania zieleni. Czyż nie warto dążyć do takiego poziomu? Czy nie powinniśmy wprowadzać doświadczeń mistrzów do naszej codziennej praktyki?