Jadorna Studio Sp. z o.o. – Projektowanie i zakładanie ogrodów

blog

Czarodziejskie ogrody Toma Stuarta-Smitha

Moja fascynacja pracami Toma Stuarta-Smitha rozpoczęła się w trakcie moich studiów w Writtle College. Oprócz licznych projektów musieliśmy przygotować także prezentację na temat wybranego projektanta zieleni. Mnie dostał się akurat Tom Stuart – Smith. Przyznam szczerze, że przedtem nigdy nie słyszałam tego nazwiska. Zaczęłam jednak szukać informacji na jego temat i moim oczom ukazały się przepiękne, barwne rabaty znajdujące się gdzieś pomiędzy stylem Gertrudy Jekyll a naturalną łąką kwietną, łany szumiących traw oraz gra kolorów w zastosowanych materiałach ścieżek i murów.

Urodzony w 1960 roku Tom Stuart-Smith jest jednym z najbardziej znanych współczesnych brytyjskich architektów krajobrazu. Zdobywca kilka złotych medali na Chelsea Flower Show, w tym „the best in show”. W swoich projektach kładzie nacisk na zachowanie jedności całego ogrodu. Taki efekt osiąga dzięki użyciu tych samych materiałów i powtarzaniu gatunków roślin w całym założeniu. Ogrody Stuarta-Smitha opierają się w dużej mierze na relacji między użytymi materiałami a roślinnością. Na przykład w „Telegraph Garden”, zwycięskim ogrodzie z Chelsea 2006, rdzawe płyty stanowią tło dla srebrnolistnych krzewów i srebrzystych traw. Ogród ten opiera się na kontraście między minimalizmem materiałów a bogactwem zastosowanych roślin. Projektant często wykorzystuje ten kontrast między nieożywionymi a ożywionymi elementami ogrodów, przeciwstawiając sobie kolory, kształty i faktury, by wykreować interesującą przestrzeń. Na przykład w Trentham Gardens w Staffordshire zestawione są ze sobą kolumnowe formy iglaków zestawione są z parasolkowymi drzewami liściastymi i bujnymi rabatami u ich stóp. W ogrodzie Laurent-Perrier, zatytułowanym „Hołd dla Le Notre’a”, kontrastują srebrzyste pnie drzew z obwódkami parterów z ciętego bukszpanu. Efekt wzmacniają umieszczone w ogrodzie lustra.

Stuart-Smith w swoich pracach stara się łączyć projektowane ogrody z otaczającym krajobrazem. Dzięki temu osiąga wrażenie przestrzeni, ogród stapia się z krajobrazem, zacierają się granice między tym, co stworzone ludzką ręką a otaczającą naturą, która staje się też tłem dla ogrodu. Kompozycje roślinne w projektach Stuarta-Smitha naśladują naturę, często balansują na krawędzi dzikiej łąki kwietnej.

Na koniec – kilka słów projektanta „o sobie samym” w wywiadzie dla BBC:

„My work is understatedly modern and often contrasts a very simple architectural framework with a diverse and naturalistic planting style which is rooted in the identity of a place. I try to make gardens in which people feel that they are not being bossed about – told what to look at and where to go. I try to make gardens that can be easily looked after and enjoyed; not showy, ice-cool set pieces where a blade of grass out of place causes a fainting fit.”

„Moje prace są minimalistycznie nowoczesne i czesto polegają na kontraście między prostą ramą architektury a zróżnicowanymi, naturalistycznymi nasadzeniami zakorzenionymi w tożsamości danego miejsca. Staram się tworzyć ogrody, w których nikt nie rozkazuje ludziom – nikt im nie mówi, na co mają patrzeć i którędy iść. Próbuję tworzyć ogrody, którymi łatwo się opiekować i którymi można się cieszyć; nie pokazowe, lodowato zimne dzieła, w których źdźbło trawy w niewłaściwym miejscu powoduje atak omdleń”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook